Segmentacja listy e-mail: kto dostaje jaką wiadomość?
Segmentacja listy e-mail to podział odbiorców na grupy, z których każda dostaje inną treść, na podstawie tego, co kupili, otworzyli albo sami zadeklarowali. Celem nie jest wysyłanie więcej wiadomości, lecz mniej nietrafionych: każda wiadomość, która nie pasuje, kosztuje Państwa otwarcie, kliknięcie, a w końcu wypisanie się.
W 2Mail zarządzają Państwo listami kontaktów centralnie, dzielą je i widzą przy każdej wysyłce, co zrobiła z nią każda grupa — dzięki czemu nie muszą Państwo zgadywać, który segment działa.
Dlaczego segmentacja daje więcej niż częstsza wysyłka
Cztery efekty, które widać dopiero wtedy, gdy przestaną Państwo wysyłać jedną wiadomość do wszystkich.
Trafność to prawdziwa alternatywa dla częstotliwości
Kto chce zobaczyć rosnące liczby, wysyła częściej. Działa to jedno albo dwa wydania, po czym przychodzą wypisy. Włożenie tego samego wysiłku w trafność trzyma się dłużej: mniej wiadomości, ale do ludzi, dla których są one prawdziwe.
Państwa reputacja wisi na zachowaniu, nie na wolumenie
Dostawcy skrzynek patrzą na to, co odbiorcy robią z wiadomością: otwierają, ignorują, zamykają, oznaczają jako spam. Wiadomość do grupy, której ona nie dotyczy, obniża tę średnią — a wraz z nią szansę, że <em>następna</em> wiadomość trafi do skrzynki odbiorczej.
Bez segmentów mierzą Państwo średnią
Kampania, która wypada porządnie średnio, często ukrywa jedną grupę, która zareagowała znakomicie, i jedną, która nie zrobiła nic. Dopiero gdy mierzą Państwo osobno, widać, która z nich zasługuje na więcej.
Wypisanie się to objaw, a nie wypadek
Większość wypisów bierze się nie stąd, że ktoś nie chce już Państwa słuchać, lecz stąd, że treść już trzeci raz go nie dotyczyła. Grupa dostająca mniej, ale trafniejszej poczty, zostaje.
W czterech krokach od jednej listy do użytecznych segmentów
Prosimy zacząć od małego. Dwa albo trzy segmenty, których naprawdę używają Państwo przy każdej kampanii, dają więcej niż dwadzieścia utworzonych kiedyś tam.
Najpierw pytanie, potem segment
Nie „jakie grupy mogę utworzyć?”, lecz „jaką wiadomość chcę sformułować inaczej i dla kogo?”. Jeśli dla danej grupy nie mają Państwo innej wiadomości, ten segment nie jest potrzebny. To jedno pytanie od razu skreśla połowę pomysłów.
Prosimy sprawdzić, jakie dane już Państwo mają
Data zakupu, data zapisu, kupiony produkt, język i to, co ktoś zrobił z wcześniejszymi wiadomościami: zwykle już to jest. Prosimy zacząć od tego, zamiast najpierw rozsyłać ankietę — danych, dla których nie mają Państwo konkretnego zastosowania, nie trzeba też zbierać.
Prosimy zbudować dwa albo trzy segmenty i od razu ich użyć
Klasyki, które niemal zawsze się opłacają: kto kupił niedawno, kto kupił kiedyś, ale dawno nie kupował, i kto zapisał się, nigdy nic nie kupując. Każdy z tych trzech zasługuje na inny ton, a dane na to Państwo mają.
Prosimy mierzyć osobno i przycinać
Prosimy patrzeć na otwarcia, kliknięcia, wypisy i odbicia dla każdej grupy, zamiast na całą wysyłkę. Segment, który po trzech kampaniach nie odbiega od średniej, niczego nie wnosi i może wrócić do dużej listy.
Jakich danych wolno używać do segmentacji?
Segmentacja to przetwarzanie danych osobowych, także wtedy, gdy dzielą Państwo wyłącznie po historii zakupów. Dwie praktyczne zasady utrzymują to w ryzach: nie zbierać niczego, dla czego nie mają Państwo konkretnego zastosowania, i zadbać, aby ludzie wiedzieli, według czego Państwo dzielą, gdy nie jest to oczywiste.
Podział według tego, co ktoś u Państwa kupił, albo według wybranego przez niego języka, jest zwykle bezproblemowy. Gdy segment staje się profilem — wywiedzione zainteresowania, zachowanie w wielu kanałach, kategorie wrażliwe — pytanie się zmienia i wypada najpierw sprawdzić swoją podstawę prawną i obowiązek informacyjny.
To, <em>gdzie</em> to przetwarzanie się odbywa, liczy się przy tym tak samo: dane segmentacyjne to dane osobowe jak wszystkie inne.
Przeczytaj o przetwarzaniu w UESześć sposobów, w jakie segmentacja się psuje
Jak podejść do tego w 2Mail
Segmentacja to przede wszystkim praca redakcyjna; platforma nie powinna w tym przeszkadzać.