Jak zbudować listę adresową, która przynosi efekty?
Lista to jedyny element e-mail marketingu, którego nie da się kupić ani nadrobić po czasie. O jej jakości decydują cztery rzeczy.
Pytanie we właściwym momencie
Przy zamówieniu, przy umawianiu wizyty, przy kasie, przy pobieraniu materiałów. Momenty, w których kontakt już istnieje, dają adresy osób, które Państwa znają.
Konkretna obietnica
„Zapisz się do naszego newslettera” nic nie mówi. Proszę napisać, co subskrybent otrzyma i jak często. Dotrzymana obietnica daje czytelników, którzy zostają.
Prośba o potwierdzenie
Adres warto potwierdzać e-mailem. To od razu odsiewa literówki i fałszywe adresy, a lista naprawdę dociera do odbiorców.
Porządki
Twarde odbicia należy usuwać od razu, a co jakiś czas sprawdzać, kto od roku niczego nie otworzył. Mniejsza lista, która czyta, jest warta więcej — dosłownie, bo płacą Państwo za adres, a dostarczalność się poprawia.
Czego nigdy nie robić
Kupować ani scrapować adresów. Pomijając to, że jest to niedozwolone, na takich listach są pułapki spamowe, które mogą szkodzić Państwa domenie przez wiele miesięcy.